Czy prawo uzna sztuczną inteligencję za autora?

Blog

Skontaktuj się z nami

07-03-2024
Photo representing the subject of the blog

Najpopularniejszy post

Gotowe pomysły na biznes prosto do Twojej skrzynki

Wyślij

Problem autorstwa poszczególnych dzieł nabiera coraz większego znaczenia z prawnego punktu widzenia. Wszystko za sprawą sztucznej inteligencji, która potrafi tworzyć niezwykle realistyczne treści – nie tylko tekstowe, ale i audiowizualne. Czy jest możliwe, aby utwory wygenerowane przez sztuczną inteligencję zostały uznane za utwory, a co za tym idzie, czy sztuczna inteligencja zostanie uznana za autora?


Prawa autorskie


Pod pojęciem praw autorskich należy rozumieć ogół praw osobistych i majątkowych przysługujących autorowi utworu, które upoważniają go do decydowania o eksploatacji dzieła oraz czerpania z niego korzyści finansowych. Co ważne, nie ma znaczenia forma utworu oraz fakt jego ewentualnego niedokończenia.


W kontekście powyższego należy zwrócić uwagę, iż można wyróżnić osobiste prawa autorskie oraz majątkowe prawa autorskie.


Jeżeli chodzi o pierwsze z nich, to jest to przede wszystkim prawo autora do podpisania utworu swoim nazwiskiem lub pseudonimem. Jest to prawo nieograniczone czasem i niezbywalne.


Z kolei majątkowe prawa autorskie umożliwiają twórcy zarabianie na swoim utworze. Są one jednak ograniczone w czasie. Zgodnie z obecnie obowiązującymi normami przysługują one przez cały czas życia twórcy oraz 70 lat po jego śmierci albo przez 70 lat od daty pierwszego rozpowszechnienia utworu, jeżeli jego autor jest nieznany. Należy dodać, że istnieje również możliwość przeniesienia majątkowych praw autorskich na inny podmiot, co wymaga zachowania formy pisemnej. W takim wypadku obowiązują one przez 70 lat od daty rozpowszechnienia utworu albo przez 70 lat od daty ustalenia utworu, jeśli nie został on rozpowszechniony.


Ciekawy przypadek z USA


W zeszłym roku w Stanach Zjednoczonych zapadł interesujący wyrok w sprawie, która dotyczyła wygenerowania obrazu przez sztuczną inteligencję (narzędzie o nazwie DABUS). Chodzi o dzieło pod tytułem Recent enterance to the paradise, które powstało wskutek polecenia (promptu), jakie złożył Stephen Thaler, będący jednocześnie twórcą wspomnianego narzędzia.


Mężczyzna ten, będący naukowcem, złożył wniosek do urzędu do spraw praw autorskich (US Copyright Office) w celu rejestracji praw autorskich sztucznej inteligencji do wygenerowanego dzieła. Swoje stanowisko argumentował faktem, że to jego system stworzył obraz. Dyrektor urzędu odmówił jednak rejestracji, co spotkało się z reakcją Thalera. Mężczyzna skierował bowiem sprawę do sądu.


Wyrok w przedmiotowej sprawie zapadł w dniu 18 sierpnia 2023 roku. Sąd nie podzielił argumentacji naukowca. Co więcej, wyraził pogląd, że tylko człowiek może zostać uznany za twórcę w rozumieniu prawa autorskiego. Reprezentujący Thalera pełnomocnik zapowiedział jednak apelację.


Jak to wyglądałoby w Polsce?


Przekładając powyższą sprawę na polski grunt, można stwierdzić jednoznacznie, że sąd orzekłby, iż to człowiek jest twórcą danego utworu. Sztuczna inteligencja nie może bowiem zostać uznana za twórcę w świetle obecnie obowiązujących przepisów.


Zmiany w tym zakresie wymagałyby poważnych modyfikacji w polskim systemie prawnym. Wynika to z faktu, iż w polskim prawie autorskim chroniona jest więź twórcy z jego utworem. Co więcej, za utwór w rozumieniu przepisów jest uznawane dzieło, do którego człowiek ma nawet minimalny wkład.


Sztuczna inteligencja coraz mocniej obecna jest w realnym świecie, co rodzi problemy natury prawnej. Niemniej jednak obowiązujące przepisy są jasne – twórcą może być wyłącznie człowiek. Z tego względu nie można uznać sztucznej inteligencji na przykład za autora obrazów.