Zmiany dotyczące kar za zatrudnianie „na czarno”

Blog

Skontaktuj się z nami

11-04-2022
Photo representing the subject of the blog

Najpopularniejsze posty

Gotowe pomysły na biznes prosto do Twojej skrzynki

Wyślij

Tak zwana praca „na czarno” jest jedną z największych patologii polskiego rynku pracy. W rzeczywistości tracą na niej wszyscy – pracownik, pracodawca oraz państwo. Zdając sobie sprawę ze skali tego zjawiska, rząd postanowił wprowadzić zmiany w karach za zatrudnianie bez umowy, które obowiązują od stycznia 2022 roku, czyli po wejściu w życie Polskiego Ładu. Na czym polegają nowe rozwiązania?



Odpowiedzialność wyłącznie pracodawcy


Zgodnie z nowymi przepisami odpowiedzialność za zatrudnienie bez umowy spoczywa wyłącznie na pracodawcy. Otóż w razie takiego zatrudnienia będzie on musiał liczyć się z sankcjami natury prawnej. Oznacza to, że w razie wykrycia takiego procederu pracodawca może zostać ukarany między innymi w następujący sposób – do przychodów wynikających z prowadzonej przez niego działalności gospodarczej zostanie doliczone wynagrodzenie pracownika zatrudnionego „na czarno” w wysokości minimalnej płacy, od którego konieczne będzie zapłacenie podatku dochodowego. Co więcej, tego rodzaju przychód powstanie w dniu wykrycia zatrudnienia bez umowy. Na pracodawcy spoczywa także obowiązek zapłaty zaległych składek, jakie powinny zostać odprowadzone do Zakładu Ubezpieczeń Społecznych.



Zmiany dla pracowników


Zasadniczą zmianą wprowadzoną na mocy Polskiego Ładu jest brak odpowiedzialności pracownika za zatrudnienie „na czarno”. Faktycznie nierzadko jest tak, że to pracodawca nie pozostawia wyboru i stawia sprawę jasno – pracujesz bez umowy albo wcale, przez co wiele osób zgadza się na takie warunki bez swojej winy. Teraz w przypadku wykrycia zatrudnienia „na czarno” to na pracodawcy ciążą wszelkie sankcje natury prawnej. Co więcej, pensja albo jej część, która otrzymywana jest „pod stołem”, nie będzie objęta podatkiem dochodowym, który musi zapłacić pracownik.



Nieuczciwy straci podwójnie


Należy zwrócić uwagę, że zmiany, które weszły w życie z początkiem 2022 roku, mogą być bardzo obciążające dla nieuczciwych pracodawców. Przede wszystkim przyjęcie fikcji prawnej, w myśli której w razie zatrudnienia kogoś na czarno pracodawca uzyskuje dochód w wysokości minimalnego wynagrodzenia za każdy miesiąc, stanowi poważne obciążenie. Jego celem jest zapobieganie nielegalnemu zatrudnianiu. Podobnie rzecz ma się z wyłączeniem od możliwości zaliczenia do kosztów uzyskania przychodu wynagrodzenia wypłacanego „pod stołem”. Mało tego, to pracodawca w razie wykrycia zatrudnienia „na czarno” poniesie najbardziej dotkliwą spośród możliwych konsekwencji – zapłaci zaległy podatek dochodowy za swojego pracownika oraz zaległe składki na ZUS.


W związku z powyższym nowe przepisy mogą zachęcić osoby pracujące bez umowy do zawiadamiania właściwych organów o tym, że pracują one nielegalnie. Dotychczas pracownicy również ponosili odpowiedzialność w razie wykrycia takiego procederu. Obecnie mogą oni być bardziej odważni w denuncjowaniu swoich nieuczciwych pracodawców. Ponadto groźba takiego doniesienia może stać się nawet elementem rozgrywki w razie ewentualnego konfliktu na linii pracownik – pracodawca.



Wszyscy na tym tracą


Na zatrudnieniu „na czarno” tracą w rzeczywistości wszyscy. Pracownik otrzymuje co prawda więcej pieniędzy do kieszeni, jednakże od jego wynagrodzenia nie są pobierane składki na ZUS. Oznacza to, że jego emerytura będzie w przyszłości niższa, niż być powinna. Ponadto, jeżeli jest to jego jedyne źródło zatrudnienia, nie ma on prawa do korzystania w pełni z darmowej opieki zdrowotnej.


Dla pracodawców oszczędność spowodowana pracą bez umowy daje zazwyczaj pozorną oszczędność. W razie wykrycia tego zjawiska muszą oni liczyć się z konsekwencjami prawnymi. Co więcej, pracownik, który został zatrudniony w ten sposób, może czuć się w pracy dyskryminowany w związku z łamaniem swoich praw.


Praca „na czarno” jest także zjawiskiem negatywnym z punktu widzenia państwa. Mianowicie poprzez tego rodzaju zatrudnianie budżet państwa, do którego nie trafiają środki, jakie powinny zostać pozyskane z tytułu podatku dochodowego. To również mniej pieniędzy w Zakładzie Ubezpieczeń Społecznych.


Zmiany w konsekwencjach grożących za zatrudnianie „na czarno” są na tyle daleko idące, że mogą one zmniejszyć skalę tego zjawiska. Tym bardziej że pracownikom nie grożą teraz żadne sankcje, jak miało to miejsce do niedawna. Jak bardzo nowe regulacje sprawdzą się w praktyce i czy nieuczciwi pracodawcy faktycznie mają powody do obaw, okaże się już niebawem.