Hejt a stalking

Blog

Skontaktuj się z nami

16-09-2022
Photo representing the subject of the blog

Najpopularniejsze posty

Gotowe pomysły na biznes prosto do Twojej skrzynki

Wyślij

Hejt jest zjawiskiem, które może wypełniać znamiona kilku różnych czynów zabronionych. Jednym z nich jest stalking, czyli uporczywe nękanie. Co ważne, można się go dopuścić również w Internecie, a więc tam, gdzie najczęściej można spotkać się z hejtem. Jakie podobieństwa i różnice zachodzą pomiędzy hejtem a stalkingiem?



Realne zjawiska w wirtualnej rzeczywistości


Internet stał się rzeczywistością, w której każdego dnia porusza się miliony ludzi na całym świecie. Nic więc dziwnego, że pomiędzy nimi pojawiają się rozmaite konflikty, które następnie można zobaczyć w wirtualnej przestrzeni. Szczególnie że w Internecie funkcjonuje wiele blogów, których autorzy dzielą się swoją wiedzą, doświadczeniem i przemyśleniami, co rodzi reakcję ze strony odwiedzających.


Komentarze pod publikowanymi materiałami niekiedy przekraczają ogólnie przyjęte normy społeczne. W niektórych sytuacjach są one nawet nienawistne, nawołują do stosowania przemocy bądź też mają na celu poniżenie i wyśmianie ofiary hejtu. Co jest ofiarą ataku? Zazwyczaj odmienne poglądy polityczne, społeczne, obyczajowe, niekiedy odniesiony przez kogoś sukces.



Prześladowanie innej osoby


Zarówno hejt, jak i stalking są formami prześladowania innych. Zachodzi pomiędzy nimi jednak pewna różnica. Otóż mianem hejtu określa się zachowania o charakterze jednorazowym. Z kolei stalking to ciąg czynów, które silnie uprzykrzają życie ofierze.


W tym miejscu warto zacytować art. 190a § 1 Kodeksu karnego, w którym stypizowano stalking. Otóż przepis ten ma następujące brzmienie: kto przez uporczywe nękanie innej osoby lub osoby jej najbliższej wzbudza u niej uzasadnione okolicznościami poczucie zagrożenia, poniżenia lub udręczenia lub istotnie narusza jej prywatność, podlega karze pozbawienia wolności od 6 miesięcy do lat 8.


W przypadku stalkerów warto mieć świadomość pewnych rzeczy. Mianowicie pragną oni wiedzieć wszystko o swoich ofiarach. W tym celu zakładają fałszywe konta w mediach społecznościowych, aby móc obserwować profile ofiar. Niekiedy wchodzą oni również w interakcję, aby dowiedzieć się jak najwięcej o życiu osób, którymi się interesują.


Warto również zwrócić uwagę na wyrok Sądu Najwyższego z dnia 29 marca 2017 roku (sygn. akt IV KK 413/16, OSNKW 2017/8/44). Otóż przyznano w nim, iż art. 190a § 1 KK posługuje się zarówno kryterium subiektywnym w postaci poczucia zagrożenia, oznaczającego wewnętrzny odbiór, odczucie lęku i osaczenia osoby doświadczanej nękaniem, jak i obiektywnym, wskazując na to, iż poczucie zagrożenia musi być uzasadnione okolicznościami. Subiektywne odczuwanie zagrożenia przez osobę należy konfrontować z wiedzą, doświadczeniem i psychologią reakcji ogółu społeczeństwa, obiektywizować poprzez poczucie zagrożenia w danych okolicznościach, jakie towarzyszyłoby przeciętnemu człowiekowi, o ile oczywiście działania sprawcy nie zmaterializowały się w konkretnym skutku.



Ochrona przed stalkingiem


Podstawowym problemem dotyczącym ochrony przed hejtem lub stalkingiem jest to, że trudno jest bronić się przed tego typu zjawiskami. Każde działanie, które jest podejmowane w sferze publicznej, może spotkać się aktami agresji. Niełatwo również namierzyć sprawcę na własną rękę, konieczna jest więc pomoc Policji. Warto także przygotować się do postępowania sądowego. Jak to zrobić? Przede wszystkim dobrze jest zapisać zrzuty z ekranu nienawistnych komentarzy. W przypadku stalkingu dowodami mogą być również nagrania poświadczające śledzenie, otrzymywane listy czy maile. Dopiero z tymi dowodami warto zawiadomić Policję lub prokuraturę. Należy dodać, że ściganie przestępstwa, jakim jest stalking, odbywa się na wniosek pokrzywdzonego.


Hejt jest coraz poważniejszym problemem, z którym mierzą się nie tylko osoby publiczne. Jego ofiarą może bowiem stać się każdy, szczególnie użytkownicy Internetu. W niektórych przypadkach może on przybrać formę stalkingu, czyli uporczywego nękania. Tego rodzaju czyn jest jednak przestępstwem na gruncie polskiego prawa karnego.